wtorek, 1 lipca 2014

Czy rzeczywistość to projekcja?


Czy możesz sobie wyobrazić, że „przestrzeń” nie jest czymś obiektywnym, a jej rozumienie jest kształtowane przez język?

A może odwrotnie: sposób patrzenia na „przestrzeń” kształtuje język, jakim się o niej mówi? Innymi słowy problemem jest to, czy język wyraża myśli czy je kształtuje.

Według jednego poglądu umysł odzwierciedla istniejącą rzeczywistość, według drugiego umysł ją kreuje. Pierwszy pogląd określa umysł jako "zwierciadło rzeczywistości", a drugi pozwala ludziom tworzyć obraz świata. Zgodnie z tym drugim poglądem, oglądamy jedynie "projekcję" rzeczywistości. No bo jak powstaje znaczenie? 

Zwolennicy poglądu zakładającego uniwersalność wiedzy twierdzą, że ludzie posiadają podstawową wiedzę o świecie, ma ona formę uniwersalnych pojęć. Przeciwny pogląd zakłada, że wiedza na temat świata wywodzi się z doświadczenia.

Czy znamy znaczenie słowa "śnieg" lub "drzewo", bo je znamy, czy dlatego, że znamy warunki użycia tych wyrazów?

Jest coś takiego, co zakłada, że język jest ściśle powiązany ze sposobem postrzegania świata. To lingiwstyka kognitywna (lub językoznastwo kognitywne).

Benjamin Lee Whorf określa ten relatywizm językowy następująco:

"Okazało się, że system językowego zaplecza (innymi słowy gramatyka) nie jest narzędziem wyrażania idei, lecz czynnikiem kształtującym te idee. Proces formułowania myśli stanowi fragment określonej gramatyki, nie jest niezależny i racjonalny w tradycyjnym sensie. Dokonujemy segmentacji natury tropami wyznaczonymi przez języki ojczyste. Obserwatorowi rzeczywistość jawi się jako kalejdoskopowy strumień wrażeń, a strukturę nadają jej nasze umysły, a przede wszystkim systemy językowe".

Wracając do przestrzeni:

"Levinson opisuje całkowicie odrębne rozwiązanie dla problemu orientacji przestrzennej, które pojawia się w związku z radykalnie odmiennym od angielskiego językiem rdzennych mieszkańców Australii: <Zamiast pojęć stosujących przestrzeń względną, w której obiekt, w zależności od jego własnej orientacji lokalizuje sie względem obszaru wyznaczonego przez inny przedmiot odniesienia (ja sam lub jakiś punkt oprientacyjny w przestrzeni), użytkownicy Guungu Yimithirr korzystają z systemu bezwzględnej orientacji (czegoś na kształt obrazu głównych stron świata). (...) Zamiast określeń jak: "przed", "za", "na lewo od...", "naprzeciw"... członkowie plemienia określają (...) lokalizację jako "na północ od", "na południe od..." Taki system funkcjonuje na każdym poziomie skali - od milimetrów po kilometry. (...) W języku tym nie występuje żadne innym system określania orientacji w przestrzeni>".

Mówi się o tym, że osoba, która zna kilka języków, posługując się każdym z nich, staje się inną osobą. Doznałam tego osobiście: jak mówię po angielsku,  czy inaczej "widzę" rzeczywistość? Czy ta rzeczywistość JEST inna, niż gdy mówię o niej w języku polskim.

Poligloci uważają, że o niektórych sprawach, jak sztuka, medycyna czy inne dziedziny lepiej mówi się w danym języku, a dla innych zagadnień – wolą używać innego ze znanych im języków.
______________
korzystałam z ksiązki "Język, umysł, kultura. Praktyczne wprowadzenie". Zolana Kovecses'a, s. 22, 24, 29-33

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz